Tam, gdzie słychać tętent historii…

Tyresö slott

Dawno, dawno temu za górami, za lasami, tuż przy pięknie położonym jeziorze Kalvfjärden stał sobie XVII-wieczny zemek Tyresö. Jedno spojrzenie na zamek pozwoliło, by Ślepy zakochał się w tym miejscu, a Głuchy zrazu usłyszał na zamkowym dziedzińcu tętent końskich kopyt i nęcący śpiew historii.

Tyresö slott

Tyresö slott

A historia to nie byle jaka, sięgająca początkami średniowiecza, bowiem początki posiadłości Tyresö sięgają XIV w. Sam zamek zaczęto budować dopiero w 1620 r. Trzykondygnacyjny, mieszczący około 85 pokoi, strych i piwnicę zamek ukończono piętnaście lat później. Marszałek Gabriel Oxenstierna, który zlecił budowę zamku, dziedziczył go od czasów średniowiecza. Pierwszym znanym właścicielem posiadłości był rycerz Erik Karlsson Örnfot.

Dopiero w kilka lat później rodzina Oxenstiern zleciła budowę przyzamkowego kościoła. Projektant, Hans Ferster, został w nim pogrzebany w 1641 r., w rok po zakończeniu budowy.  Może to bliskość „boskiej opatrzności”, a może po prostu przedsiębiorczość pozwalają w kilka lat później Marii Sofie De la Gardie na założenie w ramach zamku kilku manufaktur, które przynoszą zyski, a rodzina zyskuje na znaczeniu. Historia jednak wspomina cieplej jej córkę- Maria Gustava Gyllenstiern mieszka w zamku przez 40 lat, a sławę zyskuje dzięki decyzji zburzenia jednej z zamkowych wież. Maria nie była ani głupia, ani szalona- ot, wiedziała, że przejeżdżający tamtędy Rosjanie, widząc zburzoną wieżę, uznają, że ktoś już złupił zamek. Dzięki temu dziedzictwo przetrwało, a ruscy dali się nabrać.

Tyresö slott

Tyresö slott

Dopiero w trzydzieści lat po tych wydarzeniach, w 1770 r., wokół zamkowego dziedzińca wyrasta park w stylu angielskim. Zaprojektowany przez Fredrika Magnusa Pipera zieleniec dumnie stoi do dziś, kusząc uroczymi ścieżkami.

Zawirowania wokół własności Tyresö slott kończą się z nadejściem ostatniego prywatnego właściciela. Cleas Lagergren wraz ze swoją żoną amerykańskiego pochodzenia, Caroline, wykupują posiadłość i przywracają jej romantyczną duszę. To dzięki ich hojności od 1930 r. Zamek wraz z parkiem należą do Nordiska Museet- Cleas zapisał go w testamencie jako dokument historii dla potomnych.

Przekazane przez Lagergrenów dziedzictwo minionych wieków to niemalże 85 pokoi, strych i piwnica, w której onegdaj znajdywały się kuchnia i archiwa. Dziś wyposażenie komnat jest niezmienione od setek lat. Zwiedzający mogą oglądać oryginalne meble i przedmioty z XVIII i XIX w., których ostatni właściciele używali do końca swych dni.

Tyresö slott

Tyresö slott

Zamek imponuje rozmiarami: długi na 40 m, szeroki na 9 i wysoki na 9,5, doprawiony jest dwiema wieżami i przyzamkowymi budynkami. Dziś mieści się w nim także restauracja i kawiarnia z domowymi wypiekami, a także mały butik, głównie z manufakturą.

Stojąc przed zamkiem Tyresö ma się wrażenie, że za chwilę na dziedziniec wjedzie konną bryczką Kopciuszek i rozpocznie bal…

Niestety, Kopciuszek nie nadjeżdża, więc Ślepy i Głuchy mogą śmiało wkroczyć w mury pamiętające wzloty i upadki właścicieli, ich miłości i śmierci, ich pasje i lęki.

Smaczku dodaje fakt oszukania rosyjskich wojsk w 1719 r. Nachalnie najeżdżający i plądrujący wschodnie wybrzeże Szwecji Rosjanie dali się zwieść podstarzałej kobiecie. Można by uznać, że Maria Gustava Gyllenstiern jest jedną z bohaterek Wielkiej Wojny Północnej. Warto więc zajrzeć do Tyresö slott, by na własne oczy przekonać się, czego Rosjanie nie wzięli…

Informacje praktyczne
Strona internetowa http://www.nordiskamuseet.se/slott-gardar/tyreso-slott
Godziny otwarcia i cena Kawiarnia, restauracja, okolice zamku czynne cały rok

Możliwość zabukowania  zwiedzania dla grupy przez cały rok

Między 6 czerwca a 30 sierpnia zwiedzanie na własną rękę w godz. 13-17 w soboty i niedziele

Koszt wejścia do zamku: 100kr. Do 18 r.ż.- bezpłatnie.

Dojazd komunikacją miejską Autobus 875 z Gullmarsplan w kier. Tyresö kyrka, przystanek Tyresö kyrka lub Tyresö skola Autobus 805 z Tyresö Centrum w kier. Ällmora, przystanek Tyresö slott
Dla zmotoryzowanych Parking bezpłatny przy kościele Parking bezpłatny przy zamku (mało miejsca)

One thought on “Tam, gdzie słychać tętent historii…”

  1. Anusia napisał(a):

    Wow, jaki piękny! Dziękuję za ten wpis! I te konie przy zamku, aż sama usłyszałam tędent historii 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *