Autentyczność i patyna

Pewnego słonecznego dnia, kiedy Ślepy i Głuchy podążali znanym wszystkim mieszkającym w Sztokholmie traktem na lotnisko Skavsta, ich oczom ukazała się nęcąca syrenim śpiewem brązowa tablica z napisem Tullgarn slott. Kimże byliby Ślepy i Głuchy, gdyby jeden drugiego nie sprowadził na manowce i nie skręcli tam, gdzie ich wabiono? Na szczęście nie rozbli swego czterokołowego statku o skały, lecz trafili do miejsca, w którym historia jakby zatrzymała się w czasie.

Tullgarn slott

Tullgarn slott

W Tullgarn slott, czyli zamku Tullgarn, przyjezdni odnajdują bowiem autentyczność i patynę, która pomimo minionych czasów, silnie oddzialuje na wyobraźnię każdego, kto znajdzie się w tej 300-letniej rezydencji.

Hade jag inte känt dig, Visst hade jag bränt dig.

Słowa te, które w wolnym tłumaczeniu oznaczają: „Nie dane było mi ciebie poznać, inaczej bym cię spalił”, ponoć znalazły się w liściku pozostawionym w zamkowej kuchni, kiedy przez okolicę przechodziły w 1719 r. plądrujący szwedzkie wybrzeże Rosjanie. Los był niełaskawy dla wielu innych okolicznych pałaców, zamków, magnackich rezydencji, ale Tullgarn ostał się barbarzyńskim hordom ze wschodu. Był bowiem wówczas w rosyjskiej armii Szwed, Gustav Otto Douglas i to on, zamiast spalić zamek, zjadł w nim wraz z towarzyszami broni śniadanie i… ruszył dalej.

Tullgarn slott

Tullgarn slott

W 1713 roku zamek przejął Magnus Julius De la Gardie. W tym czasie znajdował się tam starszy zamek, na co dowody znajdują się w Suecia Antiqua et Hodierna z 1686 r. Tamtejsza ilustracja przedstawia zamek z renesansowymi szczytami i wieżą. Ten zamek, nazywany Stureslottet po nazwisku Carla Sture,  został zburzony na rozkaz właśnie Magnusa Juliusa. Decyzja zaskakująca, gdyż Tullgarns gamla slott miał ledwie 130 lat. Była to jednak dobra decyzja- bardziej powiem prawdopodobnym powodem ostania się rezydencji jest fakt, iż była ona w odbudowie i Rosjanie uznali po prostu, że ktoś już ją złupił.

Podejrzewa się, że Stureslottet był zbyt przestarzały jak na gusta De la Gardie. Czuł, że potrzebuje gruntownego odnowienia i pomocy architekta-wizjonera o dobrym, architektonicznym smaku. Wybór padł na oficera fortyfikacyjnego francuskiego pochodzenia, Josepha Gabriela Destaina, który w swej krótkiej karierze architekta zdążył już zaprojektować zamki Björksund i Bergshammar. Styl Destaina to wpływy baroku i rokoka, dzięki czemu wypełnił na rynku lukę po Nikodemie Tessinie Młodszym, współautorze m.in. zamku Drottningholm (ukończenie) i Tre Kronor w Sztokholmie (od 1697).

Tullgarn slott

Tullgarn slott

Nową rezydencję stanowiły trzy budynki otwarte w kierunku wody. Główny budynek ma trzy kondygnacje naprzeciw parku. Dwa niższe skrzydła skierowane są w stronę morza. Ukoronowaniem nowego zamku jest wysoka wieża, która stoi tam od 1727 roku. W czasach Magnusa Juliusa było to popularne miejsce polowań i przyjęć dla szlachty.

W 1772 r. zamek staje się rezydencją królewską. Książę Östergötland-  Fredrik Adolf, młodszy brat Gustava III pasjonuje się sztuką, dlatego też poddaje wnętrza renowacjom, które ustają dopiero wraz z jego śmiercią, w 1803.

Wymieniono m.in. sufity wcześniej zaprojektowane przez Destaina. Skrzydłom dobudowano niskie piętro. Wschodnie skrzydło całkowicie zburzono i postawiono od nowa, co było spowodowane zniszczeniami, jakie zostawiła w nim deszczowa woda, gromadząca się w gruncie. Problem deszczówki jest po dziś dzień, dlatego też zwiedzając zamek, czuć specyficzny zapach pleśni.

W 1799 r. Fredrik Adolf zapada na reumatyzm, więc wyrusza na leczenie do Niemiec, a potem do Montpellier we Francji, gdzie umiera po trzech latach. Podczas jego zagranicznej podróży prace nad renowacją nie ustają, a obrazy tego przesyła panu malarz, Anders Hultgren. Jego malunki przedstawiające postępy w renowacji są do dziś świetnym, żyjącym dokumentem zmian, jakie zachodziły w Tullgarn.

Dzięki pasji księcia Fredrika Adolfa pozostały nam najwspanialsze w Szwecji, wysokiej klasy gustawiańskie wnętrza, powstałe rękami ówczesnych

Tullgarn slott

Tullgarn slott

wielkich: Jean-Bapriste i Louise Masrelienz, Per Ljung, Ernst Philip Thoman oraz Anders Hultgren. Szczególnie piękny wydaje się Blå Kabinettet, którego niepowtarzalny styl zachował się niemal w całości do dziś w niezmienionej formie. Uwagę przykuwa podłogowa mozaika malowana na tkaninie, a przypominająca czasy antyczne. Do pary znaleźć można przyklejone do ściany miedziane motywy z antycznego Rzymu.

Najpiękniejsze komnaty to te skryte w zachodnim skrzydle. Zachowały się tam pokoje gościnne w prostym stylu gustawiańskim, z sosnowymi podłogami. Meble oraz mała zabudowana alkowa pochodzą z XVIII i XIX w. Większe zmiany przeszły jednak fasady i wnętrza podczas panowania Gustava V i księżniczki Viktorii z Badenów, którzy przenieśli się do Tullgarn w 1881 r. W czasie ich pobytu komnaty i zamek przybrały typowy dla ich czasów wystrój, który nie każdemu przypada do gustu… Jest to jednak smak tego, co skosztowali podczas wielu zagranicznych wojaży, więc może im wybaczymy?

Rezydencja za czasów Gustava V i Viktorii nabiera osobistego charakteru. Pokoje wyposażali tematycznie według różnych stylów, jak np. niebieski salon umeblowany jest w stylu nowego rokoka; przestrzenną klatkę schodową okryły tkaniny z regionu Skania, które otrzymali w ślubnym podarunku. Skąd jednak pomysł, by orientalne motywy, jakie były na tkaninach, umieścić na ścianach wiejskiego zamku? Wszystko to za sprawą Viktorii, która swoje gusta wnętrznarskie wypracowała podczas dorastania na zamku Mainau w Niemczech. Stąd na przykład czerwone kantówki, obramówki okien i listwa przydachowa w fasadzie Tullgarn- podobnie, jak w Mainau. Wewnątrz zaś ustawiono w orządku poludniowoniemiecką weinstube, czyli winiarnię, z panelami ściennymi i szkłem butelkowym w oknach. Przedsionek, który dopiero w ich czasach zaczął być głównym wejściem, udekorowany jest hollandzkimi kafelkami- od podłogi do sufitu. Kafle przedstawiają scenki rodzajowe z Biblii, z życia codziennego i łowieckiego.

We wschodnim skrzydle Gustav V wraz z Viktorią urządzili piętro w stylu hollandzkim. Tu urządzono na potrzeby wizyt Oskara II komnatę składającą się z sypialni, salonu i stróżówki. Niestety, wichry czasów pozowoliły kondygnacji zawalić się, jednak w 2010 r. dzięki remontowi, odzyskano dawną świetność tej części- odmalowano ściany, wyłożono tapety, umeblowano.

Splendoru rezynencji dodawał fakt, iż król i królowa chętnie spędzali w Tullgarn letnie wakacje, o czym ze skrupulatnością informowała lokalna gazeta, rozwodząc się ze szczegółami nad wszystkim, co się w posiadłości działo. Dopiero śmierć Gustava V w 1950 r. spowodowała mniejsze zainteresowanie tym rejonem. Na szczęście Tullgran zachował się, by nam dawać dziś świadectwo autentyczności i naleciałości czasów.

Zamek to nie tylko piękny budynek, ale i okolica: park, budynki gospodarcze, restauracja i kawiarenka w starej stadninie. Tullgarn jest perłą, fantastycznym zamkiem z piękną, naturalną okolicą, w której szum morza miesza się ze śpiewem ptactwa. Wszystko to jest ucztą dla duszy i oczu.

 

Informacje praktyczne
Strona internetowa http://www.sfv.se/sv/sevardheter/stockholms/tullgarns-slott/

http://www.kungahuset.se/

Godziny otwarcia Maj i wrzesień: soboty i niedziele od 11 do 15 (ostatnia tura)

Czerwiec-Sierpień: od wtorku do niedzieli, od 11 do 16 (ostatnia tura)

Wstęp Godzinne zwiedzanie z przewodnikiem: dorośli 100 kr, studenci 50 kr, do 17 r.ż.- bezpłatnie.
Dojazd komunikacją (przystanek Tullgarn ok. 2 km od zamku) Pociągiem do Södertälje i autobus 702 do Tullgarn Pociągiem do Södertälje Syd lub Vagnhärad i autobus 702 do Tullgarn.

Pociągiem do Järna stn i autobusem LT502 w kier. Trosa, przystanek Tullgarn.

W soboty i niedziele z Liljeholmen odjeżdżają bezpośrednio do Tullgarn slott Trosabussen. (Trosabusssens trafikupplysning telefon 08-550 629 20)

Dla zmotoryzowanych

Autostradą E4 ze Sztokholmu w kierunku Nyköping i podążać za brązowymi znakami Parking bezpłatny

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *