Askersund- miasto widmo

Zbliżał się ciepły, czerwcowy weekend, więc Ślepy i Głuchy postanowili nie marnować go na wielkomiejską duchotę, ale wybrać się w siną dal. Byle dalej, byle taniej. Ich wybór padł na niewielkie miasteczko u brzegów jeziora Vrätten- Askersund.

Pierwsze informacje o mieście brzmiały zachęcająco- XIII-wieczna osada urastająca w XXw. do rangi miasta gminnego. Ale gdzieś był haczyk, jednak o tym dowiedzieliśmy się dopiero na miejscu…

Zacznijmy jednak od początku…

Pierwsze wzmianki o mieście pochodzą z XIV w., kiedy to miasto nazywane jest Eskersund. Nazwa może być myląca– jesionowa cieśnina niewiele ma wspólnego z rzeczywistością. Kilkaset lat temu miasto było znane głównie z przemysłu żelaznego- mieszkańcy utrzymywali się z produkcji gwoździ i podków. Za czasów króla Magnusa Erikssona było Askersund zatem waznym punktem industrialnym.

Askersund

Askersund

Jednak legenda głosi, że w w 1550 r. król Gustav Vasa odwiedził miasteczko, gdyż zaczęto stamtąd dostarczać słaby jakościowo surowiec. Na szczęście dla okolicy, król dostrzegł tu potencjał- położone nad jeziorem Alsen, będącym częscią Vrätten, łączącym wielkie porty północy i środka państwa, na trasie między Sztokolmem a Oslo, w sąsiedztwie dzikich lasów Tiveden i Tylöskogen, stało się Askersund ważnym ośrodkiem przerzutowo-handlowym, także dla późniejszego transportu torowego i wodnego z Göta Kanal. Po wizycie Gustava Vasy pozostały w miasteczku tradycyjne wiosenne i jesienne targi.

Ponieważ handel w mieście rozwijał się i przybywało do niego coraz więcej kupców, a do kasy miasta niewiele wpadało, królowa Kristina nadała Askersund 13 czerwca 1643 r. prawa miejskie. Dzięki temu powstało w mieście wiele stacji, w których płaciło się za wjazd do miasta. Opłata miała być uzależniona od tego, co chciało się sprzedać bądź kupić. Miasto potrzebowało symbolu- został nim kowal z młotem, którego sylwetka znajduje się także na ratuszowej wieży.

6 czerwca 1776 r. w gospodarstwie Qvistów rozpoczął się pożar, który w ciągu jednego wieczora strawił niemalże całe miasto. Troje ludzi poniosło śmierć. Osiem domostw ocalało i przetrwało do dziś na Hembyggdsgården. Dziesięć lat zajęła mieszkańcom i innym ochotnikom odbudowa.

Zdawać by się mogło, że to koniec kłopotów Askersund. W 1873 r. ruszyła budowa kolejki wąskotorowej, łaczącej miasto z innymi i ułatwiając tym samym transport industrialny. Słaba ekonomia zmusiła jednak właścicieli do zamknięcia i zwinięcia torów w połowie XXw.

Askersund

Askersund

Czasy swojej świetności miało Askersund także, kiedy w 1856 r. Carl Isak Fahlgran założył drukarnię i rozpoczął wydawanie Askersunds Tidning. Po śmierci fundatora fakturę przejął Emil Andresson i dokonał jej wielkiego rozwoju- w wybudowanymz  czerwonej cegły budynku drukarni i redakcji przy Hospitalgatan wydawano książki, Askersunds Weckoblad, a nawet Biblię. Być może wraz z ostatnim numerem gazety (powrócono do nazwy Askersunds Tidning), wydanym 31 sierpnia 1956r., upadła dla miasteczka szansa na dalszy rozwój.

Dziś Askersund raczej straszy wyludnionymi ulicami, pozamykanymi na cztery spusty sklepikami i obdrapanymi budynkami. I choć zdawać by się mogło, że nad miasteczkiem czuwa Boża opatrzność w postaci Askersunds landskyrka, to najwidoczniej Bóg o tym miejscu zapomniał i przypomina sobie o nim tylko w sezonie letnim, kiedy tysiące łodzi i statków dopływa do brzegów Alsen, a złaknieni słońca przybysze wychodzą na ląd w poszukiwaniu strawy.

Byle dalej, byle taniej okazało się więc podróżą do miasta-widma, jednak dwa zabytki architektury warte są wspomnienia, a o nich już wkrótce na blogu.

Praktyczne informacje
Strona internetowa https://www.askersund.se/

http://www.visitaskersund.se/

Dojazd E20 w kier. Örebro, później droga nr 50.
Parking Bezpłatne, najczęściej na P-skiva

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *